Parę słów





Nieaktualizowane:





Czytane
Lem "Powtórka" 2005-06-08 22:35:13

trzy teksty w jednej książeczce: opowiadanie i dwa słuchowiska radiowe. Lem w mistrzowskim stylu, lekkim, ale doniosłym, pełnym humoru, ale dotykającym najintymniejszych sfer życia: miłości, zawiści, kreatywności, wiary, rozumu. Mistrzostwo świata.
Pierwsze opowiadanie jest o władcy, gdzieś w przyszłości, który poznał prawdę o Bogu i zaczął rozważać świat. Postanowił stworzyć świat doskonały przy pomocy swoich najlepszych naukowców. Genialna przypowieść, choć z nienajweselszym morałem :)
Słuchowisko o profesorze, do którego przychodzą świry-wynalazcy, bardzo dobre: takiego Lema uwielbiam, zabawnego i głębokiego zarazem.
Ostatni tekst nieco słabszy, o ludzkiej kondycji - ewidentnie niedorobiony.
Mimo to warto żebym sięgnął po tę książeczkę w niedalekiej przyszłości :) i skompletował więcej rzeczy Lemicznych...

zbiorczo 2005-06-08 22:30:42

dużo tego było ostatnio... szkoda coś przegapić, ale niestety przez te egzaminy nieszczęsne brakowało mi czasu nawet na krótkie wpisy...
generalnie były to logiczne zawijasy (Stanoszowa - klasyka ;-))) i epistemologiczne klimaty. nie będę teraz wrzucał tutaj litanii, pojadę dalej na bieżąco :-)

JP II i Lyotard 2005-05-14 01:32:55

"Fides et ratio" Jana Pawła II i "Kondycja ponowoczesna" Lyotarda. ale nie będę tutaj gadał - zapraszam do działu "piszący"

Augustyn "Wyznania" 2005-04-09 21:37:28

doskonałość, pewność, słabość i siła
poznanie, doświadczenie, miłość

david hume "badania dotyczące rozumu ludzkiego" 2005-01-25 21:31:23

pierwszy raz czytałem kogoś, kto jest tak radykalnym empirystą. postrzeganie rzeczywistości intelektualnej, emocjonalnej, duchowej jako wyłącznie konglomerat zbudowany z wrażeń zmysłowych, wydaje się bardzo nieprawdziwe. intuicyjnie, ale też po głębszej analizie można znaleźć mnóstwo uwag do tego sposobu widzenia świata. mimo to, jego słynny problem polegający na tajemnicy, pozornej niemożliwości przejścia od wrażeń zmysłowych do prawd, reguł ogólniejszych jest bardzo inspirujący... oczywiście: rozwiązaniem jest język ;-))

bertrand russell "problemy filozofii" 2005-01-25 21:21:11

gdyby nie egzamin, to pewnie bym drugi raz do tego nie sięgnął... ale to dobra książka, Russell zrobił coś w stylu regularnego wykładu tytułowych problemow, którymi zajmują się filozofowie od presokratyków: czym jest rzeczywistość, czy jest ona poznawalna, czym jest prawda i fałsz, jaki status mają powszechniki, jakie są granice filozofii. wszystko to omawia w bardzo prostym stylu, przemycając oczywiście mnóstwo swoich poglądów, nie zawsze dobrze (w pełni) uzasadnionych.
warto. ale nie za często ;-)

Całość i nieskończoność. Levinas 2005-01-16 18:16:14

rzecz wyjątkowa - pierwszy raz się spotkałem z tym, że ktoś pisze na granicy epistemologii, etyki takim językiem. rewelacyjnym językiem - muszę przyznać. Levinas stworzył pojęcia idealnie współgrające z całością, praktycznie odtworzył, jakby powiedział Derrida - zrekonstruował od nowa filozofię człowieka, filozofię dialogu. bardzo ważna rzecz.
dużo do myślenia o separacji...

Transmigracja Timothy'ego Archera 2005-01-07 01:42:55

uwielbiam Dicka. to jedna z nielicznych (dokładnie z dwóch)powieście nie-SF. dla mnie to ideał: doskonały język, mój ulubiony temat (pogranicze religii, szaleństwa, międzyludzkich zawijasów). lubię :-)

husserl "badania logiczne" 2004-11-21 17:16:07

jedynie tom drugi i część druga, bo to akurat mnie interesowało.
o języku, w konteście epistemologii, to chciałem przeczytać, a dostałem nieco inne rozważania :-)
mimo to, bardzo lubię czytać husserla - przejrzysty, świetnie poukładany gość ;-)
pewnie dlatego, że niemiec ;-))
a problemy dość poważne: jak postrzegamy i wyrażamy, mam inne zdanie, ale to niebawem :-)

regine pernoud "kobieta w czasach katedr" 2004-11-21 17:13:50

lubię tę francuską szkołę historyczną: zamiast nudnych i tak naprawdę nic nie mówiących faktów z historii politycznej, badacze pokazują życie zwykłego człowieka. pernoud mówi o średniowieczu rzeczy, które wywróciły mi do góry nogami całe wyobrazenie tych czasów :-)
i chwała jej za to!
kobieta w pełni uczestnicząca, ba - nawet kreująca, zycie całej Europy, kobieta jako element świata kultury, jako inspiracja i twórca.
a książka napisana w sposób bardzo lekki, utkana ciekawostkami i dokumentami źródłowymi. świetna lektura

sławomir shuty "zwał" 2004-11-08 18:00:08

miało być śmiesznie i tragicznie zarazem... wyszło momentami potwornie nudno...
firma jakich wiele, oddział banku i świrujący pracownik. kompletnie nie przekonująco przedstawione...

wojciech kuczok "widmokrąg" 2004-11-08 17:59:05

obsypany nagrodami... nie wiem, dziwnymi ścieżkami chadzają kaprysy naszych "fachowców od literatury"...
choć trzeba przyznać, że widmokrąg jest napisany sprawnie, ale jakoś nie przekonywa...

jose ortega y gasset "bunt mas" 2004-11-08 17:57:57

nie wiem który już raz czytane...
za każdym razem znajduję tam coś innego, tym razem jest to refleksja na temat czasów w których żyję, czy jest to ten moment, który świadomie bym wybrał? chyba tak. najciekawszy moment w historii. czy jednak nie odcięliśmy się jako cywilizacja za bardzo od korzeni?

philip dick "boża inwazja" 2004-11-08 17:56:32

coś między gwiezdnymi wojnami a rokiem 1984 ;-)
facet spotkał w przestrzeni kosmicznej boga - niesamowicie napisana książka, z rozmachem, jakiego u dicka jeszcze nie widziałem...

krzysztof stanisławski "próba końca" 2004-11-08 17:55:11

lubię bydgoską literaturę, jest taka specyficznie zadumana, na pograniczu furii i apatii...

philip dick "kosmiczne marionetki" 2004-11-08 17:54:11

któryś już raz...
ostatnio przeżyłem coś bardzo podobnego - niczym Ted Burton wróciłem na chwilę do rodzinnego miasta i go nie poznałem ;-)))
świetna rzecz, z dziwnym finałem...

wiktor pielewin "mały palec buddy" 2004-11-08 17:44:10

lubię pielewina od kiedy przeczytałem "generację p". "mały palec buddy" nie jest może tak bardzo odkrywczą dla mnie powieścią, ale i tak rozkosznie się to czyta :-)
pomieszanie godne dicka - armia czerwona i czapajew, czarny baron, wszystko jakieś takie ironiczno-oniryczne, jak to u pielewina...
świetna rozrywka

jonathan littman "ścigany" 2004-11-08 17:37:45

jeden z najlepszych na świecie dziennikarzy zajmujących się informatyką i cyberprzestępczością wielokrotnie rozmawiał z kevinem mitnickiem, który wyjątkowo go polubił. dzięki temu mamy obraz człowieka, który się bawi, wie że jest przestępcą, ale tez ma świadomość, że z ramienia fbi ściga go również przestępca. dobry obraz wzajemnych - prawie westernowych - relacji między myśliwym i ściganym. nie tylko dla informatyków - bardzo ciekawie napisana książka.

zbigniew gieniewski "barbie" 2004-11-08 17:34:56

ostre... bardzo ostre i bardzo ciężkie...
wymarzona lektura dla tych, którym się zdaje, że trójmiejska gwiazdeczka cokolwiek odkryła...
dwóch chłopców porywa i zabija dziewczynkę

philip dick "czas poza czasem" 2004-11-08 17:28:01

no dobra... rewelacja to to nie jest, ale tylko wtedy, gdy się patrzy na nazwisko autora, bo obiektywnie to bardzo ciekawa rzecz :-)
Ragle Gumm jest mistrzem gazetowych konkursów, ale któregoś dnia dostaje gazety opisujące świat, który nijak nie pasuje do tego, co widzi za oknem, w radiu słyszy rozmowy pilotów zamiast programu. okazuje się, że świat jest zupełnie inny niż ten widziany. jak to zwykle u Dicka światy równoległe przeplatają się, bohaterowie próbują znaleźć Prawdę, której być może w ogóle nie ma...

Salam Pax "blog z bagdadu" 2004-11-08 17:25:27

jednak trochę zaległości powrzucam...
Irakijczyk, koleś zupełnie zrównoważony religijnie i światopoglądowo opisuje wojnę w Iraku z punktu widzenia mieszkańca Bagdadu - zwykłego faceta, który po prostu chce spokojnie żyć. Świetna rzecz.

Platon 2004-10-14 16:32:42

tak ogólnie...
najpierw "Fedon", potem "Fajdros"
któryś już raz czytam Platona, niby taka archeologia, a wydaje mi się, że mylił się dokładnie tak samo, jak my dzisiaj
rozważania o piśmie, o tekście jako takim są godne Derridy (swoją drogą strasznie szkoda faceta... jeszcze mógł niejedno napisać, w końcu 74 lata to nie aż tak dużo jak na spokojny żywot naukowca ;-)
no i duszy... o spokoju, szczęściu, prawdzie. jakież niepopularne tematy, jak bardzo dzisiaj zrelatywizowane do tego stopnia, że mogą się pojawić w dyskursie jedynie w kontekście ironiczno-rubasznym... szkoda. dobrze jest mówić i myśleć w takich kategoriach. choćby to było totalnie niepoprawne politycznie.
a zgodzić się można lub nie...

... 2004-10-14 16:29:28

wracam - zaległości nie będę pisał, bo i po co
ale na bieżąco - owszem :-)

roland topor "portret suzanne" 2004-06-18 21:41:48

cudowny topor...
nie ironizuje, nie cyniczy, nie robi szopek, nie stawia na głowie świata, nie kozaczy...
cierpi...
cudowny

ziemkiewicz "pieprzony los kataryniarza" 2004-06-15 23:20:26

lubię ziemkiewicza, lubię science fiction, lubie political fiction - jestem syty :-)
dobra powieść, choć czuć że pisana dziesięć lat temu, podejrzewam, że dzisiaj ziemkiewicz napisałby ją dużo lepiej, ale nic to...
"pieprzony los" to opowieść dziejąca się niebawem, bardzo niebawem, w świecie opanowanym przez sieć, następcę internetu. główny bohater należy do bardzo elitarnej grupy kataryniarzy, osób potrafiących przy uzyciu odpowiedniego sprzętu poruszać się w sieci wyłącznie przy pomocy umysłu (ciekawa koncepcja, mechanizm wykorzystujący impulsy nerwowe pobierane bezpośrednio z rdzenia kręgowego i przekazywane do sprzętu tłumaczącego je na komendy informatyczne)
to dziwny świat, ale niewiele różniący się od dzisiejszego: istniejące państwa narodowe są atrapami, faktycznie władzę sprawują korporacje, mafie, grupy nacisku, religie, związki zawodowe. bohater staje przed wyborem poznając prawdę: istniejącą realnie grupę osób (a może nie tylko osób, ale też po prostu oprogramowania?) dążącą do uporządkowania świata po swojemu. taka cybernetyczna masoneria.
świetna opowieść o dumie, trosce i rozterkach człowieka, który mniej lub bardziej świadomie jest narodowcem, naiwnym, ale pełnym dumy...
warto było, choć to raczej jednorazowa powieść :)

:-((( 2004-06-13 16:51:33

po zawirowaniach lokalowych, sieciowych i w ogóle... chciałem uzupełnić ten dział, ale się przeraziłem... tak długo już tutaj nic nie pisałem... nie chciałbym teraz nagle dorzucić wszystkiego...
nie komplikując: od teraz będę sumienny :-)
a co zostało pominięte, niechże zostanie także zapomniane ;-)

paul j. mcauley "czterysta miliardów gwiazd" 2003-09-27 13:20:04

[zaległe]

na okładce stało "zdobywca philip k. dick award" więc kupiłem
niezła opowieść o walce między światami, o dylematach moralnych ludzi w obliczu 'nieznanego'
do dicka to kolesiowi cholernie daleko, ale miło się to czyta

zbigniew nienacki "pozwolenie na przywóz lwa" 2003-09-27 13:19:45

[zaległe]

bo lubię nienackiego i tyle :)

henryk rozpędowski "charleston" 2003-09-27 13:19:06

[zaległe]

pisarz starszego pokolenia, a opowieść o "człowieku który się złajdaczył"... opowieść o mężczyźnie, który po wojnie wciąż trwał w partyzantce (tym razem walczącej przeciwko rodzimym komuszkom), a potem wchodzi w układ z władzą, sprzedaje swoje ideały za pieniądze, prestiż, spokój...
rozpędowski prowadzi narrację w bardzo lekki, trochę oniryczny sposób, świetnie się go czyta, choć powieść na pewno nie jest wybitna...

gabriel meretik "noc generała" 2003-09-27 13:16:44

[zaległe]

sporo słyszałem o tej książce, ale dopiero teraz miałem okazję ją przeczytać...
francuz opisujący pierwsze godziny stanu wojennego, cytujący ludzi którzy wtedy zostali zaskoczeni, ludzi którzy wiedzieli, reakcje świata, mediów, mocarstw... książka o upokorzeniu narodu, ale i dramatycznej niemożności dokonania wyboru...
warto...

orzeszkowa "czciciel potęgi" 2003-09-27 13:15:08

[zaległe]

ponoć sama autorka była potwornie niezadowolona z tej powieści, ponoć poprawiała drugie wydanie tak gruntownie, że niewiele zostało z pierwszej wersji, ponoć wstydziła się "czciciela" tak bardzo, że nie uznawała go w ogóle za powieść...
a mi się podoba jak jasna cholera :))
trochę naiwna, ale ciekawie zbudowana opowieść o władzy, o chciwości potęgi małych ludzi... bardzo dobra rzecz dla polityków wszelkiego rodzaju :)

Danowski "ABC kaskadowych arkuszy stylów (CSS)" 2003-07-22 15:27:18

trzeba było sobie troszkę uporządkować wiedzę :)
a książkę tak zupełnie powaznie polecam - nie jest zła. dużo informacji o różnicach w interpretowaniu cSS przez przeglądarki, nie tylko te najpopularniejsze, ale i inne, bardziej niszowe nawet niż moja ukochana Opera ;-))

Thomas Pynchon "49 idzie pod młotek" 2003-07-21 16:15:32

mogę to czytać co pół roku... dziwna postać, dziwna powieść... przygody Edypy, która dostaje dosyć niespodziewany, ale potężny spadek po byłym kochanku, odkrywa istnienie tajemniczej organizacji mającej wielowiekową tradycję pocztową, spotyka przedstawicieli Anonimowych Zakochanych... wszystko w sosie bardzo specyficznego humoru i mocno metafizycznej narracji Pynchona... Bogu dzięki, że takie książki istnieją...

Tomasz Małyszek "Kraina pozytywek" 2003-07-11 14:46:51

bardzo sympatyczne zaskoczenie: młoda polska proza ma się nieźle! nawet ma się bardzo dobrze. dawno nie czytałem tak ciekawie prowadzonej dwutorowo narracji, zaskakującej fabuły, wyrazistych bohaterów. polecam bardzo

Jan Potocki "Rękopis znaleziony w Saragossie" 2003-06-17 23:50:59

"Rękopis znaleziony w Saragossie powstał na marginesie podróżniczej i naukowej pasji Potockiego, jest jednak ściśle z nim związany. Akcja powieści rozgrywa się w ciągu 66 dni 1793 roku w Hiszpanii. Alfons van Worden, młody kapitan gwardii walońskiej, podróżujący przez dolinę Los Hermanos, spędza noc w zajeździe Venta Quemada. Spotkanie z poznanymi tam Eminą i Zibeldą - wyznającymi islam kuzynkami z mauretańskiego rodu Gomelezów - kończy się pod szubienicą, co staje się początkiem jego niezwykłych i przerażających przygód. W nawarstwiających się opowieściach spotkanych w podróży osób, rozpoczynanych z nastaniem nowego dnia, a kończonych o zachodzie słońca, pojawiają się bohaterowie z różnych krajów, czasów i warstw społecznych oraz wykłady z niemal wszystkich dziedzin wiedzy : filozofii, historii, religii, matematyki, nauk przyrodniczych, a nawet nauk tajemnych" - tak napisali o "Rękopisie" w jednej z księgarń...

mało... naprawdę mało, bo to jest powieść powieści, powieść o wszystkim, o miłości, seksie, życiu, Bogu, a nawet bogach... od starożytnych klimatów sprzed Mojżesza, to osiemnastego wieku nie zmieniły się przecież nasze najważniejsze cechy, może troszkę straciliśmy z wiary, honoru, godności, zdolności do miłości... cudna opowieść o wszystkim, aż trudno mi uwierzyć, żeby jeden człowiek, jak wiemy z historii nie aż tak lotny, był w stanie to wszystko objąć. nawet pomijając insynuacje niektórych historyków o tym, że "Rękopis" to zakamuflowana wykładnia wolnomularstwa i czarnoksięstwa... rewelacyjna powieść...

józef sieradzki "polska wieku XIV" 2003-05-12 11:10:58

dość ciekawa postać autora - bez wątpienia poważny historyk, posiadający olbrzymią wiedzę. a plączący się czasem jak dziecko... pisząc o Kazimierzu Wielkim nawiązuje do nauk Marksa, interesuje go obieg pieniądza... cóż - zdarza się, a raczej zdarzało w tych czasach, bo książka powstała w mrokach realnego socjalizmu... mimo to rzuca troszkę światła na czasy kazimierzowskie...

Mariusz Ziomecki "lato nieśmiertelnych" 2003-04-06 00:34:35

gdzieś napisali, że to polskie Archiwum X. tyle że w sosie Stanisława Barei. dziadek zmartwychwstaje po kilkudziesięciu latach i robi zadymę w malutkiej wsi pod Brodnicą, do której ściągają tajne służby z Ameryki, powstają sekty chcące powrotu księżnej Diany i w ogóle cuda. świetna książka, nie można się od niej oderwać. bawi od pierwszych, do ostatnich stron.

flaszka 2003-03-04 01:16:02

cały czas, tylko flash 5 podstawy na zamianę z flash 5 techniki zaawansowane... oszalałem troszkę, mylą mi się bohaterowie i dialogi jakieś takie dziwne, ale zaczytuję się namiętnie :-)

"sceny z zycia pozamalzenskiego" 2003-02-09 16:47:45

nowa powieść gretkowskiej do spółki z mężem. rewelacja, dwie opowieści spięte w jedną książkę, generalnie dwie historie tego samego: samotności we dwoje, w sosie bardzo gretkowskiej zmysłowej do dosłownego bólu fascynacji głównie samym sobą... mistrzostwo narracji, gretkowska w stylu podręcznika do ludzi.

15 marca będzie ta książka dostepna w księgarniach, naprawdę warto natychmiast pobiec i kupić, sam też nabędę, choćby dla okładki, mimo że tak lubię te maszynopisy :-)

manuela 2003-02-06 17:09:24

dzisiaj dostałem maszynopis nowej powieści gretkowskiej... kilkadziesiąt stron za mną: zapowiada się na to, że "sceny z życia pozamałżeńskiego" są najlepszą jej książką... zdecydowanie, ale poczekajmy do końca... nie mogłem się oprzeć, żeby się nie pochwalić, ze już to mam :-)

z innej beczki :-) 2003-02-04 18:42:44

siedzę od pewnego czasu nad "flash 5. podstawy" trojga autorów. jak bóg przykazał: rozdział po rozdziale, ćwiczenie po ćwiczeniu... rozkochałem się w tym programie, w jego możliwościach, prostocie... a jestem dopiero w połowie :-)

herman hesse "siddhartha" 2003-01-30 00:17:35

co tu dużo mówić: jedna z najwazniejszych książek jakie przeczytałem w życiu... opowieść o drodze młodego indyjskiego mnicha z rodu braminów, tytułowego Siddharthy którego obserwujemy na drodze dochodzenia do Prawdy. okazuje się, że niepotrzebni są nauczyciele, niepotrzebne są świecidełka tego świata, niepotrzebne jest nic... że słowa są jedynym wrogiem poznania i zrozumienia... nie da się opowiadać tej książki. naprawdę, tym bardziej słowami... może gestem, może uśmiechem... biblia...

dorota masłowska "wojna polsko-ruska" 2003-01-30 00:09:33

no i wreszcie skończyłem, w wielkich bólach i w ogromnym pocie czoła udało mi się dotrzeć szczęśliwie do ostatniej stroniczki tej książczyny... dramat... masłowskiej można zarzucić tylko jeden, ale niestety niewybaczalny grzech pisarski: ona potwornie nudzi... masłowska jest nudna jak cholera, jak nie przymierzając rejmont, jak konopnicka, jak diabli... szkoda czasu, naprawdę... a co w niej widzi Swietlicki oprócz młodziutkich piersi i podejrzewam ochoczych ud, to naprawdę nie wiem... szkoda tylko, że gdy wielu młodych ludzi pisze naprawdę godne czytania i polecenia rzeczy w mediach przekonuje się nas, że masłowska jest objawieniem, reprezentantem pokolenia... jakiego, mój literacki Boże, pokolenia? nudziarzy? naprawdę nie wystarczy złapać (strasznie niekonsekwetnie zresztą) swój styl, zerżnięty zresztą od pierwszego Stasiuka, tyle że posunięty troszkę dalej, poprzeklinać nadmiernie... ja bardzo lubię taki styl, wulgaryzmy, ale nie cierpię nudy... do śmietnika z Tobą, masłowska... mogę założyć się o butelczynę pysznego wina, że ta kobietka już nigdy nic sensownego nie napisze... no chyba, że towarzystwo wzajemnej adoracji imienia świętego wichrzyciela świetlickiego odczepi się od niej, a ona sama poczyta troszkę zamiast udzielać wywiadów kobiecym periodykom... to na tyle mojego zrzędzenia...

dorota masłowska "wojna polsko-ruska" 2003-01-25 01:46:57

o mój dobry boże ludzi dotykających swymi brudnymi paluchami klawiatury... dlaczego pozwoliłeś na to masłowskiej, dlaczego??? męczę tę książczynę cieniutką już prawie tydzień... co przeczytam kilka stron, to mam dosyć... jestem potwornie zmęczony...

napiszę więcej, jak wreszcie to skończę...

Flann O'Brien "Sweeny wśród drzew" 2003-01-22 22:47:22

ponoć to dziełko rewelacyjne, ponoć błyskotliwie dyskutujace z joyce'm, ponoć to "niezwykle precyzyjnie skonstruowany pastisz"... ponoć...

dla mnie to jednak książka zbyt chaotyczna, zbyt oczywista, zbyt angielska...
odradzam - szkoda czasu, chyba że ktoś naprawdę lubi takie pisanie od niechcenia

Wiktor Pielewin "generation P" 2003-01-22 22:29:19

rewelacyjna opowieść o magistrze filologii, który probuje się odnaleźć w świecie "po przemianach", czy w Rosji którą rządzą - jak to mawia - "gównopije".

Wowa Tatarski zaczyna od handlu z Czeczeńcami na targowisku. tam znajduje go koleżka i zaczyna robić coraz większą karierę jako copywriter. dostaje się do samego serca rosyjskiego organizmu polityki, reklamy, pr... okazuje się, że wszystko, ale totalnie wszystko jest sterowane przez grupę ludzi, sektę w sumie, specjalistów od reklamy. powiązanie świata wyobraźni dicka i dowcipu bułyczowa. dla mnie

REWELACJA

Krystyna Janda "Różowe tabletki na uspokojenie" 2003-01-22 22:16:41

Cóż... Janda kojarzyła mi się dotychczas z jakimiś wojującymi feminazistkami. okazało się na szczęście, że kobietka chodzi zupełnie innymi ścieżkami. jej "tabletki" to zbiór felietonów, czasem przeradzajacych się w krótkie opowiadania (Janda nie przejmuje się zbytnio gatunkowymi niuansami, i dobrze).
w kilku słowach: bardzo, ale to bardzo szybko i przyjemnie się to czyta. wbrew - może - pozorom to książka głównie dla męskiej części populacji. jakoś trzeba przecież te baby zrozumieć ;-)